Jak być szczęśliwym. Pewien autor pewnej mądrej książki powiedział że nasze szczęście nigdy nie będzie szczere i bezwarunkowe. Potraficie powiedzieć, że jesteście lub umiecie być szczęśliwi bezwarunkowo?
Na pewno nie … chyba mało ludzi potrafi to zrobić. I chciałabym naprawdę tego człowieka poznać.
No bo zastanów się. „Będę szczęśliwy jeżeli będę miał to i tamto”, „Będę szczęśliwy jeżeli w końcu zmienię w sobie to i tamto”, „Mając Ciebie będę szczęśliwy” Bezwarunkowe? Chyba nie.
Więc jak zacząć dążyć do tego aby być bezwarunkowo szczęśliwym. I czy NA PEWNO chcemy być szczęśliwi. Bo jak powiedział autor tej samej książki: „Chory człowiek nie chce wyzdrowieć, chce tylko odczuć ulgę”
Czy warto zrobić listę za i przeciw bycia szczęśliwym? Czy gdy będziemy szczęśliwi nie będziemy mogli już narzekać na swój podły los… czy może nie będziemy już musieli tego robić? Nie będziemy mogli już udawać, ze nie cieszymy się z naszych małych sukcesów, wszystkich lubić. Ohyda.
Ja nie umiem być szczęśliwa. Tak jak natura moich rodaków nakazuje, jestem marudząca, wiecznie niezadowoloną babą. No i chyba tak zostanie. No chyba, że coś mnie oświeci.
niedziela, 29 lipca 2007
Subskrybuj:
Posty (Atom)
